niedziela, 9 października 2016

Impreza bez talerzyków - przekąski na raz!


Miały być planszówki. Dużo planszówek. Było dużo rozmów, dużo śmiechu, dziecko, pies i orzechy (rozgniatane przez tego ostatniego...). Impreza niezapomniana, mam nadzieję że również pod względem jedzenia :)




Koreczki z klopsikami

200g mięsa mielonego
sól, pieprz
2 łyżki tartej bułki
łyżeczka ulubionych ziół
olej do smażenia
pieczarki marynowane
oliwki
Do mięsa dodajemy bułkę i przyprawy, wyrabiamy na gładką masę. Lepimy kuleczki i smażymy na oleju.
Wystudzone nabijamy na wykałaczki razem z połową marynowanej pieczarki i oliwką.

Mini pączki wytrawne

Przepis zaczerpnięty stąd - moje nie są takie ładne, czas już mnie gonił i nie rzeźbiłam takich ładnych kulek jak w oryginale ;)

Do pączków bardzo pasował sos czosnkowy - najprostszy i chyba najlepszy:
kubek jogurtu greckiego
szczypta soli
łyżeczka czosnku granulowanego lub 2 rozgniecione ząbki świeżego
Wszystkie składniki wymieszać i odstawić na minimum godzinę do lodówki.

Sos zajadaliśmy maczając w nim pokrojone w słupki warzywa - paprykę, ogórka i marchewkę. 

Warzywa maczaliśmy również w hummusie, na który przepis już zaktualizowałam - po wykonaniu naprawdę sporej ilości tej pasty, doszłam chyba do odpowiedniej kremowości i mogę już udzielać rad na temat jego przygotowania ;) podobnie z tahini - sekretny sposób na jego otrzymanie bez 15 minutowego blendowania również w zalinkowanym powyżej poście - zapraszam do sprawdzenia :)




Zdecydowałam się również na przygotowanie, znanych już i lubianych, kanapek z serkiem, łososiem i kiełkami - wspominanych już w tym poście o przekąskach imprezowych.

Ponadto, specjalnie dla koleżanki z pracy, przygotowałam własnoręcznie smalec - nieco oszukany, bo nie wytapiam słoniny a używam smalcu w kostce, jednak z powodu dużej ilości dodatków smak jest naprawdę dobry!

Smalec domowy - oszukany tylko trochę ;)

1 duża cebula
1 kwaśne jabłko
łyżka majeranku
10 dag mało tłustej kiełbasy
kostka smacu
do podania:
chrupiący chleb, sól, ogórki kiszone
Cebulę kroimy w drobną kostkę i rumienimy w garnku na łyżce smalcu. Dodajemy pokrojoną w drobniutką kosteczkę kiełbasę, majeranek i obrane i starte jabłko oraz pozostały smalec i podgrzewamy do roztopienia smalcu. Przelewamy do słoików i odstawiamy do stężenia. 
Patentem mojego Taty na to, aby po otwarciu słoika nie przebijać się najpierw do dodatków przez czysty smalec jest zakręcenie słoika z folią PE (jednorazowym woreczkiem) i postawienie słoika na wieczku na czas zastygania.

Na ciepło zrobiłam jeszcze pizzerki, posmarowane koncentratem pomidorowym, z pastą ze startych pieczarek przesmażonych z posiekaną cebulką i serem oraz salami. 
Przygotowałam też pierożki z ciasta francuskiego z farszem soczewicowym jak z soczewiaków.


Dla Przyjaciółki, która polubiła tapiokę a dodatkowo wiedziałam że je nasiona chia, przygotowałam pudding z tapioki z egzotycznym musem owocowym oraz deser z chia z sorbetem z owoców leśnych. Postanowiłam je podać w przeźroczystych jednorazowych kubeczkach aby były do razu poporcjowane i aby nie trzeba było zmywać obklejonych puddingami naczyń ;)

Pudding z tapioki z egzotycznym musem owocowym

Na 6 porcji
szklanka suchej tapioki
szklanka mleka roślinnego
pół puszki mleka kokosowego
2-3 szklanki wody
łyżka cukru
banan
2 brzoskwinie
sok z połówki cytryny
Tapiokę mieszamy z mlekami i zagotowujemy, często mieszając. Gdy zacznie gęstnieć dodajemy pierwszą szklankę wody i cukier, zagotowujemy. Gdy znów zrobi się gęsta dodajemy drugą szklankę wody i dalej gotujemy. Jeżeli kulki nie są jeszcze przeźroczyste a pudding jest bardzo gęsty dodajemy pół szklanki wody i tak aż do uzyskania miękkich kulek konsystencji rzadkiej śmietany (pamiętając, że gdy pudding ostygnie ma być dalej lekko płynny, nie stały).
Przygotowujemy mus owocowy - obrany banan rozdrabniamy widelcem, dodajemy sok z cytryny i pokrojone w kostkę brzoskwinie i mieszamy. Mus wykładamy na przestudzony pudding.

Deser chia z sorbetem z owoców leśnych

Na 4 porcje
szklanka mleka roślinnego
pół puszki mleka kokosowego
szklanka gorącej wody
8 łyżek nasion chia
szklanka owoców leśnych
banan
Mleka mieszamy z wodą i nasionami. Odstawiamy na około 3 godziny do napęcznienia, mieszając co pół godziny. Rozkładamy na porcje.
Zmrożone owoce blendujemy z bananem lub świeże owoce blendujemy z zamrożonym w plasterkach bananem. Wykładamy na porcje chia.

Życzę równie udanych jak moja imprez i mam nadzieję, że moje pomysły były dla Ciebie inspiracją! :)


2 komentarze:

  1. I o to chodzi:) ma być prosto, szybko i smacznie :) a przede wszystkim kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny wpis! i pięknie Ci to wyszło!

    OdpowiedzUsuń